08.03.2017

"Działka pod lasem" - Tak się nie szanuje czyjejś pracy...

Proszę, proszę... niby dzień kobiet, człowiek powinien świętować, a tu nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Ręce opadają jak niektórzy ludzie nie szanują czyjejś pracy, włożonego wysiłku, czasu, pieniędzy, ani zdania, uważając się za tak cwanych, że wszystkich wokół da się oszukać, ominąć, aby tylko mieć dla siebie jak najwięcej. A tu psikus..nie udało się...

Dzisiaj, przez kompletny przypadek, natrafiliśmy na zdjęcie, które przekierowało Nas na artykuł z Naszym zrealizowanym projektem, który stali czytelnicy i obserwatorzy bloga i firmy na pewno dobrze znają już od kilku lat - Ogród przy lesie.
Ogród, który prezentowaliśmy na łamach bloga kilkakrotnie, a który na wielu portalach związanych z Naszą firmą widnieje w zdjęciach głównych, czy w Naszych własnych publikacjach do czasopism.


Ten oto, NIESTETY, artykuł można przeczytać i zobaczyć TUTAJ

A my dajemy OGROMNEGO MINUSA REDAKCJI portalu ladnydom.pl / e-ogrody.pl i magazynu OGRODY, która publikuje w tym przypadku tak nierzetelne informacje, że nie potrafi sprawdzić, kto ogród projektował (i to nawet wykonując trzy wersje ogrodu a nie jedną), kto przy nim pracował przez te lata, kto projektował, dobierał i sadził te rośliny, które są w artykule prezentowane (ponad 600 sztuk roślin nie posadzili inwestorzy), a nawet nadzorował niwelacje ogrodu przy temperaturze -15 stopni celcjusza, bo tego wymagał grunt, aby powstały kosze gabionowe.
Redakcja nie sprawdziła nawet, że budowa ogrodu nie trwała tylko trzy lata (jak to jest ujęte w opisie), ale dłużej. Dla Nas ogród w tym roku będzie miał 7 lat, bo projektowany był w 2011 roku i od razu realizowany. Od trzech lat trwa tylko jego pielęgnacja, którą na bieżąco doglądają klienci.

Radzimy redakcji przed kolejnym umieszczeniem innych ogrodów (nie daj Boże Naszych) przekazywać rzetelne i prawdziwe informacje oraz sprawdzić kto poświęcał swoje własne życie, na rzecz zadowolenia inwestorów, aby ogród wyglądał tak jak powinien i spełniał wszelkie oczekiwania, na te a nie inne warunki glebowe i atmosferyczne.
Wypadałoby następnym razem o tym wspomnieć, jak nie w tekście, to pod nim.

Tym samym inni czytelnicy będący w trakcie budowy własnego ogrodu nie będą się martwili, że będą zmuszeni poświęcić 3 lata na budowę własnej przestrzeni i to własnymi rękoma - a z tego artykułu wynika  ewidentnie jakby inwestorzy sami go zaprojektowali i zbudowali, co kompletnie mija się z prawdą :)

Tym bardziej nieprofesjonalne  jest to, że nawet w jednym zdaniu autorka tekstu nie potrafiła napisać o projektancie i wykonawcach, chociaż doskonale wiedziała, kto go projektował już dwa lata temu,. Dwa lata temu Nasi drodzy czytelnicy to My sami woziliśmy Panią fotograf po tym (i niestety nie tylko tym) ogrodzie, o którym ani autorka tekstu ani Pani fotograf nie miałyby zielonego pojęcia, gdyby nie Nasza firma :)
Kto zapłaci Nam za to? :) Kto zwróci koszty za paliwo i godziny poświęcone na Panią fotograf? Może redakcja? :)

Dziękujemy za brak szacunku do Naszej włożonej pracy w przygotowanie tego miejsca.

Za publikacje dziękować nie będziemy.
Po publikacji człowiek spodziewa się, że skoro już jest, to informacje są prawdziwe i że coś się zobaczy sensownego. Po umieszczonych zdjęciach tego absolutnie nie widać.
Działka ma przecież ponad 3000m2 (a nie kilkaset metrów jak to jest ujęte w artykule :)). Czy zatem można powiedzieć, że widać tu w pełni "urządzenie ogrodu" jak zapowiada tytuł artykułu, skoro są tylko pokazane rośliny?

Mocno zawiedzeni portalem i artykułem, który zatwierdziła redakcja, życzymy Naszym klientom publikacji na miarę Nas - prawdziwych, z rozmachem i ukazujących całe sedno Naszego wspólnego dążenia do doskonałych rozwiązań, w którym ujęty jest zawsze wysiłek inwestorów, projektanta i wykonawców, a nie tylko jednej ze stron.


Naszych czytelników i fanów prosimy o informacje, o tym, że jeżeli kiedykolwiek natraficie na Naszą pracę na innych stronach i zdjęcia czy teksty nie będą opatrzone Naszym firmowym logo lub nie będą powiązane z Naszą firmą, będziemy wdzięczni za przekazanie Nam tego. 
My nie pracujemy po to, żeby ktoś swoją karierę robił na Naszych plecach i Nasi prawnicy będą takie rzeczy na bieżąco weryfikować.