27.10.2016

Dworzec Centralny w Warszawie - oczami przyjezdnego

Dworzec - nie jeden wymaga przerobienia, nie jeden wymaga całkowitej zmiany, dla wszystkich znane i bardzo istotne w postrzeganiu miasta. Dlaczego zatem jedne trafnie przerobione inne natomiast nie?
Po wizycie na oddanym już w pełni Dworcu Centralnym w Warszawie i porównaniu go do zmiany Dworca Głównego w Szczecinie mamy kilka przemyśleń.


Skupimy się jednak na Dworcu Centralnym w Warszawie, bo uważamy, że na tak mało inwazyjne przekształcenie przestrzeni całkowicie może je odmienić, nie niszcząc tym samym układów komunikacyjnych czy już istniejących rozwiązań.
Nowoczesność - tym się zawsze kierujemy przy obserwacji każdego założenia. Nowoczesność to nie jest jedynie prosta linia i sztywne ramy budynku (co niestety widać w nowo wyremontowanym dworcu w Szczecinie i dla Nas jak zwykle rozwiązanie zbyt mało spektakularne jak na takie przerobienie i tak wizytowy temat), lecz także możliwość bawienia się kształtem i dodania mu dynamiki. Antresola na dworcu w Warszawie uzupełniła pustą przestrzeń wysokiego dworca. Na antresoli można w spokoju poczekać na pociąg, bez konieczności stania na peronach wiele godzin.
Można znaleźć wiele punktów z gastronomią a także sklepy wielkopowierzchniowe - jak Biedronka czy Rossman, dzięki czemu każdy zdoła zakupić wszelkie niezbędne produkty do podróży, a nawet zrobić 'szybkie' prezenty.



Najbardziej jednak na dworcu urzekła Nas bardzo ważna funkcja - prysznic.

Czy ktoś z Was myślał o prysznicu na dworcu? Miejscu gdzie można się odświeżyć, kiedy mamy za sobą wielogodzinne podróżowanie. Miejsce, w którym możemy być indywidualnie, nikt Nam nie przeszkadza. Umyć się, przebrać i nie musi na Nas patrzeć wianuszek ludzi stojących w kolejkach do toalety?


Prysznic na dworcu to ciągle temat - niestety - nieznany. My poszukujemy pryszniców na każdym dworcu i do tej chwili zaskoczył Nas tylko ten na nowo wyremontowanym Dworcu Centralnym w Warszawie.

Prysznic jest miejscem gdzie za 10zł, w zamknięciu można się umyć i przebrać (uwaga - tylko wrzucając dwie 5zł - trzeba być przygotowanym, bo nikt nigdzie nie chce rozmienić, a przy wydawaniu z większej kwoty wszyscy kręcą nosem i mają miny co najmniej jakby zabierało się jedyne 5zł na cały kraj :) )


Po wrzuceniu otwiera się blokada drzwi, a tam mamy 20 minut czasu na odświeżenie. Jest prysznic - niestety z deszczownicą (przydałaby się jeszcze podpięta słuchawka prysznicowa), do tego duży zlew z wysokim kranem i lustro , gdzie spokojnie możemy umyć np. głowę, do tego ławeczka, gniazdka na suszarkę czy golarkę oraz zamkniętą toalete.
Miejsca jest przynajmniej jak na trzy osoby, więc spokojnie można wejść rodzinnie i każdy w ciągu 20 minut odświeży się jak tylko może. Po tym czasie gaśnie światło i jesteśmy zmuszeni wyjść z łazienki. Kiedy łazienka jest użytkowana, nie może dostać się do niej nikt z zewnątrz, nawet jakby próbował wrzucić dodatkowe pieniądze. Nie pozwala na to blokada i dzięki temu czujemy się komfortowo., bez obaw, że ktoś wejdzie niezapowiedziany.
Rozwiązanie wręcz pożądane na wszystkich dworcach. Wszyscy, którzy często podróżują i spędzają długie godziny w podróży, wiedzą czym jest chwila w łazience, gdzie nikt nie patrzy Nam na ręce.
Jest to ogromny plus dla nowo odświeżonego dworca.

Funkcjonalność oraz jasne barwy wyciszają przestrzeń. Dzięki antresoli i dobrze rozmieszczonym punktom gastronomii można się zrelaksować i odsapnąć przed podróżą bez natłoku ludzi, pośpiechu i hałasu pociągów.