01.04.2016

Zaha Hadid - odeszła za wcześnie

Dzisiejszy wpis będzie bardziej osobisty niż jest to w Pracowni zazwyczaj.

31 marca 2016 roku zmarła nagle Zaha Hadid. Największa światowa architektka, która zmieniła postrzeganie architektury, krajobrazu, przestrzeni, Naszego spojrzenia na budynki i otoczenie, w którym żyjemy i przebywamy na co dzień.

Źródło
Prekursorka innowacyjności, nietypowości, swojego własnego stylu, wielka pomysłodawczyni, której nikt nie dorównał i chyba nie dorówna jeszcze przez lata. Mój największy autorytet pod wieloma względami - jako kobieta, jako architekt, jako twórca doskonały. Autorytet niepowtarzalny. To jej życie i dzieła dopingowały mnie do tego, że wszystko w życiu można, że się da, że warto, że trzeba walczyć o swoje przekonania, pasje, cele, wizje i marzenia, że trzeba ryzykować i bronić swoich racji, swojego dobrego imienia i zdania.

Źródło
Jedna z niewielu kobiet, które stały się światową ikoną architektury. Podziwiałam i podziwiam ją za to jak wiele musiała przejść, aby jej dzieła były doceniane, jak z wieloma odrzuceniami musiała się zmierzyć aby wreszcie po wielu latach w zawodzie ktoś zauważył jej wartość i pomysłowość.

Źródło
Nigdy nie zapomnę filmu, w którym mówiła, jak przez wiele lat projektowała i każdy jej projekt był krytykowany i odrzucany, jak próbowała, próbowała i próbowała, a ludzie ciągle uważali jej pomysły za nierealne, drogie lub 'dziwne'.

Jej biografia, zawsze udowadniała mi, że skoro ona wytrzymała i musiała znosić na początku swojej drogi ciągłe dogryzki i przytyki otoczenia - szczególnie tego męskiego świata architektów i budowlańców - to tym bardziej ja wytrzymam wszelkie zniesławienia i pomawianie kierowane w moją stronę.
To co musiała wytrzymać nauczyło ją siły i wytrwałości dzięki której stała się światowej sławy architektką zdobywającą najważniejsze światowe nagrody. Nazywana przez swój zespół 'ostrą' szefową, wiedziała czego oczekuje i wymaga od swoich pracowników, aby tworzyli z nią dzieła na światową skalę.

Źródło
Kobieta, która nigdy nie przestanie być moim autorytetem i choć zawsze chciałam móc ją w swoim życiu poznać lub chociaż spotkać na żywo - czego los niestety mi nie dał - nie zdążyłam - i co mnie mocno wczoraj zabolało - to mam świadomość, że raz jeden byłam blisko i że ona tam z góry, znajdzie jeszcze swoją zastępczynie, która kiedyś tak jak ona stanie się kobiecą ikoną architektury, która będzie zmieniać świat.

Jeszcze nie raz spojrzymy na dzieła Zahy, które wcześniej chowane do szuflady staną się rzeczywistością w realnej przestrzeni. Przynajmniej jej twórczość, siła, wytrwałość i wizje zasługują na to.

Żałuje, że swoich wizji nie przekaże już światu więcej, że odeszła za wcześnie....

... doceniajmy czas, który tu dostaliśmy, doceniajmy Nasze talenty i zdolności, doceniajmy dobrych, wartościowych ludzi, bo z dnia na dzień znikają bezpowrotnie...

Anna Ryplewska