16.02.2016

czy duża połać trawnika eliminuje inne ciekawe rozwiązania w ogrodzie?

Dzisiaj kolejny dzień projektowo - w końcu nowy sezon zbliża się wielkimi krokami. Zatem jak zagospodarować przestrzeń, jeżeli oczekuje się pozostawienia jak największej połaci trawnika?

Wielu inwestorów, w początkowym zagospodarowaniu terenu, decyduje się na zastosowanie dużej ilości trawnika w aranżacji swojego ogrodu. Wiąże się to przede wszystkim z dużymi kosztami poniesionymi na budowę domu, a co za tym idzie - mniejszych możliwościach przy zagospodarowaniu otoczenia z rozmachem, jak się planowało na początku.
Wielu inwestorów uważa również, że trawnik to najmniej problemowa forma zagospodarowania działki - najmniej przy nim jest pracy, najmniej czasu się mu poświęca i nic nie trzeba robić.

Niestety trawniki mają to do siebie że trzeba je kosić przynajmniej raz w tygodniu, koszenie zajmuje minimum godzinę czasu, a wiosenne pielęgnacje - wertykulacje, areacje i nawożenie, to dodatkowe coroczne koszty i czas poświęcony na regeneracje trawnika.

Co jednak zrobić, aby mimo wszystko duża połać trawnika nie była z czasem monotonna w odbiorze, a jej wielkość została zachowana w jak największej powierzchni? 

Można zaaranżować przestrzenie wokół, z ciekawym elementem dominującym, jak np. wodna ściana czy kurtyna wodna, albo kilka 'klocków' z koszy gabionowych wypełnionych dowolnym materiałem - kamieniem, patykami, czy nawet dekoracyjnymi szklanymi butelkami o intensywnym kolorze. Do tego wkomponowane betonowe lub kamienne płyty - wybrane z gotowych na rynku lub stworzone na miejscu, i trochę roślin o pokrewnych barwach. Takie podkreślenie trawnika nabiera innego wyrazu, a inwestycja ogrodu mieści się w przewidzianym budżecie. Dominuje na terenie oczekiwana powierzchnia trawnika, która otoczona kilkoma charakterystycznymi, prostymi rozwiązaniami nie jest smutna i pusta.
Aranżacje można z czasem rozbudować, dodać więcej elementów małej architektury, zmniejszyć ilość trawnika na koszt dodatkowych rabat czy innych funkcji.