07.01.2016

jak architekt krajobrazu "bez doświadczenia" odnosi sukcesy od 10 lat

Zawód architekta krajobrazu jest ciekawym, chociaż nie łatwym zawodem.

Działamy w tym zawodzie od lat i podejście ludzi do architektów krajobrazu czasami tak bardzo Nas zaskakuje, że z trudnością możemy zebrać przysłowiową szczękę z podłogi.

Najgorsze podejście do tego zawodu mają wykonawcy oraz dystrybutorzy materiałów, którzy tak naprawdę nigdy nie poznali i nie znają formy pracy w tymże zawodzie. Widzą przeważnie jedynie spotkania na terenie z inwestorami bądź są świadkami sporadycznych rozmów i wydają opinie o zawodzie, chociaż nie mają zielonego pojęcia jak wygląda praca architekta, ile pracy musi włożyć i ile czasu poświęcić, aby stworzyć ciekawe, przemyślane i zgodne z przepisami prawa rozwiązanie. Uważają, że wykonanie projektu to praca na 5 min, a późniejszy czas projektanci siedzą w fotelu i patrzą w sufit. Widzą tylko początkową fazę projektową oraz finalny efekt i wydaje im się, że to takie proste.

W każdej rozmowie z wykonawcami (są wyjątki, które szanują zawód architekta i wszelkie zawody projektowe - ale to tylko wyjątki i im jesteśmy wdzięczni, że doceniają i szanują Nasz zawód) widać, że nawet nie mają minimalnej wiedzy co do zakresu prac jakimi na co dzień musi zajmować się projektant, a tym bardziej nie mają pojęcia ile dziennie godzin poświęcają na pracę, aby wyrobić się z terminami.



Dlaczego zatem tytuł posta "jak architekt krajobrazu "bez doświadczenia" odnosi sukcesy od 10 lat?"

Dlatego, że w Naszym otoczeniu, w poprzednim i jeszcze wcześniejszym roku były osoby, które opiniowały Naszą pracę w taki sposób. Niestety nawet nie wysiliły się żeby sprawdzić Nasze osiągnięcia i wygrane ogólnopolskie nagrody otrzymane już 9 lat temu, nie sprawdziły ile mamy projektów na swoim koncie, bo zawsze te informacje lekceważyły, nigdy nie zapytały o tematykę jaką mieliśmy okazje się zajmować, ani o to jakich wyzwań chcielibyśmy się jeszcze podjąć. Niektórzy nie zapytali nawet o cennik, tylko z góry narzucili cenę, za którą nawet bezdomny nie chciałby pracować, bo sam dojazd do klienta przekraczał kwotę późniejszego projektu. Po prostu kompletny brak poszanowania czyjegoś zawodu, osoby i pracy.

Nigdy to ich nie interesowało, więc sugerowali się jedynie opiniami nieuczciwej konkurencji bądź własną niewiedzą na ten temat. Niestety ze szkodą dla siebie, a nie dla Nas, bo to my teraz na nich patrzymy jak na ludzi "bez doświadczenia", którzy poza swoim interesem nie mają pojęcia o niczym więcej, ale opinie wydają jakby znali się na wszystkim.

Na początku mocno Nas to dotykało i drażniło, ale skoro ktoś nie docenia Naszej wartości to po co go przekonywać? Niech żałuje, jak po fakcie dowie się co przegapił. Niczego nie będziemy próbować udowadniać. Kto widzi Nasz dorobek zawodowy ten wie, że sporo mamy doświadczenia na koncie, i żadne wyzwanie nie jest dla Nas straszne.

Ponadto w międzyczasie mieliśmy okazje wielokrotnie rozmawiać z innymi architektami krajobrazu, architektami wnętrz czy projektantami, którzy spotkali się dokładnie z takim samym opiniowaniem o "braku doświadczenia" bez względu na to ile lat dany projektant działał na rynku.

Doszliśmy zatem do wniosku, że wykonawcy mają mnóstwo kompleksów, a dystrybutorzy niewiedzę, skoro umniejszają Naszej pracy. Jeżeli ktoś umniejsza czyjś zawód a sam do ideałów nie należy to co tu mówić o wzajemnej współpracy.
Dobry partner biznesowy to ten, który martwi się jak zapewnić prace i sobie i partnerowi, z korzyścią dla obu stron. Jeżeli jest to tylko jednostronne to nie ma mowy o partnerstwie, a jeżeli do tego wydaje opinie o 'braku doświadczenia' czy 'braku profesjonalizmu' (naszym zdaniem najgorsze słowo w biznesie, pod którym często kryje się przeciętność) to lepiej uciekać jak najdalej, bo do czego ma nakłaniać ciągłe obrażanie?

Czy wy też musicie zmagać się z nieprawdziwymi opiniami na temat własnego zawodu?