07.01.2013

Dlaczego boimy się zastosowania bambusów?

Od pewnego czasu, na rynku polskim można nabyć wiele odmian i gatunków bambusów oraz palm do terenów zieleni i ogrodów. Odmiany te dostosowane są do warunków regionalnych panujących w Polsce, mimo że niektóre odmiany potrzebują przezimowania w warunkach cieplejszych, np. poprzez schowanie roślin do domu czy ogrodu zimowego. Wiele osób obawia się zastosować je w swojej przestrzeni argumentując swoją decyzje zbyt silnym wzrostem roślin bądź nieumiejętnością pielęgnacji w okresie zimowym. Można temu jednak zaradzić.

źródło: Bambusowy Gaj


Jeżeli jedną z obaw jest strach przed zbyt silnym wzrostem można temu zaradzić poprzez zastosowanie bariery korzeniowej. Jest to najczęściej mocna folia HDPE, która ograniczy wzrost i rozprzestrzenianie się bryły korzeniowej. To właśnie nieupilnowany rozrost korzeni podziemnych przyczynia się do rozwoju bambusów także poza zaplanowane granice. Nie wszystkie jednak bambusy takich barier potrzebują, więc warto zapytać sprzedawce o dokładny docelowy wzrost rośliny i szczegóły jego pielęgnacji. Jeżeli natomiast obawiamy się, że zakupiony bambus będzie cieszył nasze oczy tylko przez jeden sezon, a po zimie nic już z niego nie zostanie lub jego wygląd znacząco będzie odbiegał od ideału, nie obawiajmy się że będzie to nieudany zakup. Przed każdą zimą warto zabezpieczyć bambusy, tak jak inne, bardziej wrażliwe gatunki roślin np. geowłókniną. Jeżeli natomiast gatunek bambusa nie jest w stanie wytrzymać polskich zim, należy go wykopać na zimę i schować do pomieszczenia, a następnie ponownie, na wiosnę wkopać ją w grunt, na zewnątrz.

Jak wiadomo jednak, gorzej jest z zabezpieczeniem bambusów czy palm w terenach publicznych. Najczęściej stosuje się zatem w takich założeniach bambusy w popularnej odmianie jak np. Fargesia murieliae Bimbo. Jest to odmiana, która świetnie radzi sobie w terenach publicznych i często wprowadza się tą odmianę w duże donice lub skrzynie. Pozwala to zatrzymać rozrost bryły korzeniowej, przyciąć rośliny na zimę lub  po zimie i ułatwia bieżącą pielęgnację.
Pamiętać należy także, że jeżeli dopuści się aby bambus zakwitł to niestety nie da się już go uratować i roślina obumiera po przekwitnięciu. Jednym z takich przykładów jest nawiązanie do bambusów wprowadzonych w przestrzeń publiczną w jednym z niemieckich miast. W jednym czasie zakwitły tam wszystkie nasadzone bambusy. Po ich przekwitnięciu konieczna była wymiana roślin na nowe.