17.07.2012

taka mała porada


Jakiś czas temu, poszukując inspirujących informacji i wiadomości, na jednym z facebookowych profili, Kobiecym Punkcie Widzenia, ukazała się pewna historyjka. Postanowiłam zacytować ją na łamach pracowni:

"Duża ciężarówka przejeżdżała pod wiaduktem kolejowym i utknęła pomiędzy drogą, a dźwigarami u góry. Wszystkie wysiłki ekspertów, żeby ją wydobyć okazały się nieużyteczne i ruch został zatrzymany na przestrzeni kilometrów" po obu stronach wiaduktu. Mały chłopiec uporczywie starał się zwrócić uwagę brygadzisty, lecz zawsze go odpychano. W końcu z czystej irytacji brygadzista powiedział: "Przypuszczam, że przyszedłeś nam powiedzieć, jak to zrobić?" "Tak, powiedział chłopak. "Proponuję, żebyście wypuścili trochę powietrza z opon". W umyśle laika jest wiele możliwości. W umyśle eksperta jest ich niewiele."

Źródło: Archiproducts

Historyjkę można nawiązać do życia każdego z Nas, jednak pracownia nawiązać chce powyższą opowieść do relacji i porad architekta, architekta krajobrazu czy innego projektanta. Każdy designer jest takim małym chłopcem, który współpracując z inwestorem stara się jak najkorzystniej zaaranżować przestrzeń aby była funkcjonalna i przemyślana. Wielokrotnie radzi jak i co wykonać, aby na niektórych kwestiach zaoszczędzić i dzięki temu  urozmaicić przestrzeń czymś dodatkowym, radzi gdzie i co wprowadzić, aby prawnie odpowiadało wszystkim uchwalonym przepisom. Niejednokrotnie jednak porady te są odrzucane, na rzecz nawiązywania do istniejących już, niekiedy błędnie zaaranżowanych założeń. Wówczas architektowi ciężko przekonać inwestora, że takie rozwiązanie w przyszłości może przynieść dla inwestora wiele szkód czy problemów, a istnienie takich rozwiązań np. na sąsiedniej działce nie oznacza i nie jest 100% odpowiednikiem dobrych rozwiązań (mam tu na myśli np. ogród czy dowolną przestrzeń z nasadzeniami zimozielonymi iglastymi (popularnie nazywanymi thujami), które to po kilku latach dorastają nawet do 20m wysokości i zaczyna być z nimi duży problem).
Każdy z Nas popełnia błędy, jednak projektanci są po to, aby pomóc je przewidzieć już na etapie planowania. Oni również popełniają błędy, ale błędy te są sporadyczne, i łatwe do zweryfikowania na etapie projektowym, dzięki czemu jest możliwość ich poprawy jeszcze na etapie projektu, a nie już zrealizowanej przestrzeni. Warto więc posłuchać projektanta, jak takiego małego chłopca z opowieści powyżej, by uniknąć znaczących błędnych decyzji w swoich ogrodach czy terenach zieleni. Projektanci są po to by właśnie oszczędzić inwestorowi przyszłych stresów.